Dzej_dzej pisze:
Ostatnio miałem dokładnie ten sam problem. Lanie z gaźników na postoju. Mechanik kilka razy mi to rozkręcał. Winne okazały się syfy z baku. Podchodziły pod zaworki i utknęły w kraniku. Trzeba było wyczyścić dokładnie bak, zmienić filtr paliwa i czyścić kranik i gaźniki. Wcześniej przez lata nie było tego problemu.
Podejrzewam, że winne jest to debilne paliwo E10. Bak od niego koroduje.
A tyle tutaj pisałem żeby nie zostawiać na dłużej motocykla zalanego E95.
To paliwo nadaje się tylko do spalania na bieżąco.
Na zimę koniecznie trzeba wlewać E98 i dodatkowo zaaplikować "zimową" chemię która wytrąca wilgoć z benzyny i cały układ paliwowy w Valkyrie pozostaje czysty.