Przyznaję bez bicia ,że także woziłem zestawy narzędzi , oprócz hondowskiego

. Obecnie wożę tylko szpeje : zestaw naprawczy oraz butlę do uzupełnienia ciśnienia w kole. Na dłuższe trasy, po kilka tysięcy kilometrów zabieram wspaniałego kumpla … najczęściej jedzie ze mną Grzesiu

a ostatnio i Marek …. i tyle ,)
Jeżeli złamie się dźwignia zmiany biegów

i tak dojeżdżam dalsze dwa tysiące bez niej .

PS - dźwignia była nadwyrężona moją adaptacją do buta ,dlatego padła
