Klucze zawsze warto wozić ze sobą, szczególnie jak dopadnie nas jakaś drobna awaria. Przy poważniejszych tematach to już i tak raczej jakiś warsztat lub laweta. Na dłuższe trasy i tak zabieram jeszcze dodatkowo całą masę taśm, klejów i innych wynalazków do doraźnej naprawy - wa wszystko to w saszetce z napisem Honda. Po godzinie leżenia w saszetce wszystko staje się już markowe - hondowskie 
ps. koledzy wymieniją na trasie alternatory tak więć wielkość awarii zależy tylko od umiejętności motocyklisty
ps. koledzy wymieniją na trasie alternatory tak więć wielkość awarii zależy tylko od umiejętności motocyklisty
VRCC #39900
Nikt nie jest idealny. Chyba że ja.
Nikt nie jest idealny. Chyba że ja.