Reklama
#2343140 10.10.2016 18:27:11
moi drodzy zastanawiam się nad nowymi oponami do mojej pani . Chodzą mi po głowie opony firmy AVON.Preferuje często jazdę trochę sportową (na ile konstrukcja sprzętu pozwala ) łącznie ze szlifowaniem podnóżkami w winkielkach . Obecnie jeżdżę na Metzelerach, a wyczytałem o tych Avonach . Czy ktoś ma doświadczenie z tą marką ?
#2343166 10.10.2016 19:38:07
Witaj
to Ci może pomoże http://valkyriepoland.pl/valkyrie/images/stories/pdf/opony_do_valkyrie.pdf
to Ci może pomoże http://valkyriepoland.pl/valkyrie/images/stories/pdf/opony_do_valkyrie.pdf
#2343203 10.10.2016 21:02:15
Avony z tego opisu ( ten typ ) były produkowane 20 lat temu
, ja jeździłem na Avonach ( współczesnych ), wyżej je sobie ceniłem niż metzelery czy dunlopy , gdyż właśnie nadawały się do takiej jazdy o jakiej piszesz , doskonale trzymały się w zakrętach , były ciche , nie ząbkowały , jedyna wada to na mokrym należało zwolnic gdyż jazda po wodzie nie była ich mocna stroną .
wpis edytowany 10.10.2016 21:55:57
Pozdrawiam Słoma
#2343232 10.10.2016 22:14:28
sloma pisze:
Avony z tego opisu ( ten typ ) były produkowane 20 lat temu
, ja jeździłem na Avonach ( współczesnych ), wyżej je sobie ceniłem niż metzelery czy dunlopy , gdyż właśnie nadawały się do takiej jazdy o jakiej piszesz , doskonale trzymały się w zakrętach , były ciche , nie ząbkowały , jedyna wada to na mokrym należało zwolnic gdyż jazda po wodzie nie była ich mocna stroną .
Avony z tego opisu ( ten typ ) były produkowane 20 lat temu
#2343702 12.10.2016 08:50:50
sloma pisze:
Avony z tego opisu ( ten typ ) były produkowane 20 lat temu
, ja jeździłem na Avonach ( współczesnych ), wyżej je sobie ceniłem niż metzelery czy dunlopy , gdyż właśnie nadawały się do takiej jazdy o jakiej piszesz , doskonale trzymały się w zakrętach , były ciche , nie ząbkowały , jedyna wada to na mokrym należało zwolnic gdyż jazda po wodzie nie była ich mocna stroną .
Avony z tego opisu ( ten typ ) były produkowane 20 lat temu
Miałem tamte stare Avony (Venom) gdzieś tak w 2000 roku... Fajnie się na nich jeździło - po zmianie z fabrycznych Dunlopów miałem wrażenie, że motocykl jest co najmniej 100 kilo lżejszy. Obecnie Avon też produkuje opony do Valca, może warto by przetestować:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
#2343857 12.10.2016 15:39:52
Jeździłem na starych Dunlopach, później na Avonach Cobrach i od kilku sezonów na Metzelerach Maratonach.
Stare Dunlopy były bardzo twarde, przez co były śliskie nawet na suchym asfalcie, a jedyną ich zaletą były duże przebiegi.
Nie jeździłem na nowych modelach Dunlopa Elite, ale mam nadzieję, że zmiana na korzyść będzie duża.
Dunlopy zamieniłem na Avony. Fajna, miękka i cicha opona, zjeździłem 2 komplety. Marka choć angielska, jest najbardziej popularna w USA gdzie prawie cały ciężki sprzęt budowlany dostaje właśnie Avony na pierwszy montaż. Przy całej produkcji Avona, opony motocyklowe stanowią niestety tylko małą część ich oferty.
Zupełnie inaczej jest z firmą Metzeler, która od ponad 100 lat wyspecjalizowała się w produkcji opon tylko do motocykli.
Wg. mojego doświadczenia, ze wszystkich 3 producentów (Dunlop, Avon, Metzeler) to właśnie Metzeler jest najlepszym wyborem do Valkyrie.
Opony są konstruowane, produkowane i testowane w Niemczech, a więc w klimacie identycznym jak nasz i dlatego uważam, że jest oponą najbardziej bezpieczną. Zresztą na suchej drodze to każda daje radę (no może poza starym Dunlopem
) a na mokrym zdecydowanie największe zaufanie mam do Metzelera.
Są jeszcze dostępne opony z Bridgestone, Pirelli, Shinko, ale nie mam o nich żadnego zdania, bo nie używałem
Tak na marginesie, wystarczy pamiętać, że bez względu na rodzaj opon, praw fizyki nie da się zmienić
Szerokości
Stare Dunlopy były bardzo twarde, przez co były śliskie nawet na suchym asfalcie, a jedyną ich zaletą były duże przebiegi.
Nie jeździłem na nowych modelach Dunlopa Elite, ale mam nadzieję, że zmiana na korzyść będzie duża.
Dunlopy zamieniłem na Avony. Fajna, miękka i cicha opona, zjeździłem 2 komplety. Marka choć angielska, jest najbardziej popularna w USA gdzie prawie cały ciężki sprzęt budowlany dostaje właśnie Avony na pierwszy montaż. Przy całej produkcji Avona, opony motocyklowe stanowią niestety tylko małą część ich oferty.
Zupełnie inaczej jest z firmą Metzeler, która od ponad 100 lat wyspecjalizowała się w produkcji opon tylko do motocykli.
Wg. mojego doświadczenia, ze wszystkich 3 producentów (Dunlop, Avon, Metzeler) to właśnie Metzeler jest najlepszym wyborem do Valkyrie.
Opony są konstruowane, produkowane i testowane w Niemczech, a więc w klimacie identycznym jak nasz i dlatego uważam, że jest oponą najbardziej bezpieczną. Zresztą na suchej drodze to każda daje radę (no może poza starym Dunlopem
Są jeszcze dostępne opony z Bridgestone, Pirelli, Shinko, ale nie mam o nich żadnego zdania, bo nie używałem
Tak na marginesie, wystarczy pamiętać, że bez względu na rodzaj opon, praw fizyki nie da się zmienić
Szerokości
GRZEGORZ
VRCC #25500
VRCC #25500
#2343884 12.10.2016 16:48:30
Dunlop elite 3 hamerykański , to dopiero kartofel , zdjąłem z przedniego koła po sezonie i dałem znajomemu , który chyba jeździ na nim do dzisiaj
nie do zdarcia
ino nie hamuje 
Pozdrawiam Słoma
#2343894 12.10.2016 17:23:48
sloma pisze:
Dunlop elite 3 hamerykański , to dopiero kartofel , zdjąłem z przedniego koła po sezonie i dałem znajomemu , który chyba jeździ na nim do dzisiaj
nie do zdarcia
ino nie hamuje 
Dunlop elite 3 hamerykański , to dopiero kartofel , zdjąłem z przedniego koła po sezonie i dałem znajomemu , który chyba jeździ na nim do dzisiaj
A myślałem, że gorzej niż na starym Dunlopie być nie może, a jednak może
Pewnie dlatego, że właśnie była opracowana na konkretny klimat i warunki jakiś wybranych stanów w hameryce i być może tam się sprawdzają.
Dlatego preferuję europejskich producentów.
GRZEGORZ
VRCC #25500
VRCC #25500
#2419474 21.04.2017 18:50:33
sorki za odgrzewanie tematu ale chciałbym opowiedzieć swoją historię z oponami do walca. Może komuś pomoże przy problemach.
W zeszłym roku po zakupie moto słychać było przy przechyłach w zakręcie hałas sugerujący uszkodzone łożyska.
Tak przynajmniej się wydawało.
Łożyska w obu kołach wymienione wraz z oponami - nowe opony M Maraton880 i w trasę - było ok.
Po kilku tysiącach hałas powrócił - pierwsza myśl - łożyska bo opony jak nowe.
Walec w górę, koła w dół, na stół - łożyska - niestety w super stanie. Rozbieramy dalej. Łożyska wału, dyfra, wahacza - wszystkie wymieniamy - nie są złe ale jak już mamy wszystko rozebrane, to żal nie wymienić. Oryginały - wszystko dostępne w serwisie hondy. Przy okazji postoju robimy wszystko co się da: amory przód, sprężyny progresy, łożysko sprzęgła, wahacza, regenerujemy zaciski hamulcowe z wymianą przewodów, polerujemy lagi, felgi i co tylko jeszcze się da
Mamy nadzieję że polerka ograniczy hałas! Składamy, pierwsza jazda - tragedia - w zakrętach dalej huczy jak wściekły. Polerka nie pomogła! Może za mało dokładnie polerowaliśmy?
Jeszcze raz oglądamy opony - decyzja o zakupie nowej na tył nie wydaje się rozsądna ale zapada. Wybór to Avon AV72 200/60V R16 79 V. Zobaczymy jak będzie wyglądała. Koło w dół i do kapciarza, w międzyczasie kolejny raz przegląd dyfra, wału - pod światło, z lupą jak mikroskop, szukamy otarć, rys, ewentualnie pęknięć. Nie ma się czego czepić - wszystko ok. Koło wraca, zakładamy i jazda - zakręt i ..... cisza. Nic nie huczy. Winna była opona. Zapytacie czy się cieszę? NIE! Teraz słychać skrzynię która hałasuje
Ale skrzynia to nie ten wątek. Pozdr
W zeszłym roku po zakupie moto słychać było przy przechyłach w zakręcie hałas sugerujący uszkodzone łożyska.
Tak przynajmniej się wydawało.
Łożyska w obu kołach wymienione wraz z oponami - nowe opony M Maraton880 i w trasę - było ok.
Po kilku tysiącach hałas powrócił - pierwsza myśl - łożyska bo opony jak nowe.
Walec w górę, koła w dół, na stół - łożyska - niestety w super stanie. Rozbieramy dalej. Łożyska wału, dyfra, wahacza - wszystkie wymieniamy - nie są złe ale jak już mamy wszystko rozebrane, to żal nie wymienić. Oryginały - wszystko dostępne w serwisie hondy. Przy okazji postoju robimy wszystko co się da: amory przód, sprężyny progresy, łożysko sprzęgła, wahacza, regenerujemy zaciski hamulcowe z wymianą przewodów, polerujemy lagi, felgi i co tylko jeszcze się da
VRCC #39900
Nikt nie jest idealny. Chyba że ja.
Nikt nie jest idealny. Chyba że ja.
#2419499 21.04.2017 20:24:58
No to mnie pocieszyłeś, bo właśnie założyłem komplet Avon Cobra 72 na tył i 71 na przód. Narazić po przejażdżce koło garażu stwierdzam że trzyma nawierzchni jak przyklejona a maraton na drugim biegu potrafił zamielić. Zobaczymy jak się sprawdzają po majówce bo planuje jakieś 3.5 tys km .
Reklama
#2419787 22.04.2017 18:53:20
W przypadku Avonów ,kiedyś z Miśkiem rozmawiając ,jako że był ich fanem , porownałem profil opony Avona do Metzelera . Zauważyłem ,że Avon ma bardziej kulisty profil a Metzeler bardziej owalny . Pomimo tego zostałem przy Metzelerach ,do dzisiaj .
Co do opisu Marka , na Dunlopach w długim ciągłym zakręcie w pewnym momencie nastąpował jakby uślizg ale później dalej ciągnęła w zakręcie . Okazało się, że opona miała profil z góry jak stół a po pewnym przechyle wchodziła na profil boczny
, takie opony przyjechały na moto z USA ..... ale wcześniej , jeszcze przed wymianą opon , wymieniłem tylne amorki na progresy 
Człowiek niestety się stale uczy .....i jak się okazuje , doświadczenia innych nie są przyswajalne
Co do opisu Marka , na Dunlopach w długim ciągłym zakręcie w pewnym momencie nastąpował jakby uślizg ale później dalej ciągnęła w zakręcie . Okazało się, że opona miała profil z góry jak stół a po pewnym przechyle wchodziła na profil boczny
Człowiek niestety się stale uczy .....i jak się okazuje , doświadczenia innych nie są przyswajalne
Pozdrawiam Baca
#27872
Jadąc motocyklem szepczą demony , anioły milczą !
#27872
Jadąc motocyklem szepczą demony , anioły milczą !