hosting hosting

NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA   Login: Hasło: RSS Facebook


HOME · Chwile grozy. · Wpis #5497291
zeza 07.07.2020 18:00:07


Lokalizacja: PL: Górny Śląsk

Posty: 204 #5497291
    Kapiszon pisze:

    No i bym się w piątek rozpiepszył.
    Droga dwupasmowa,lewy pas,szybkość ponad 100 km/h.
    Najpierw pojawiło się lekkie pływanie tyłu motocykla,i w ciągu paru sekund takie trzepanie kierownicy że sam nie wiem jak z tego wyszedłem.
    W ciągu chyba 5 sekund zeszło całkowicie powietrze z przedniego koła.

    WYRWAŁO WENTYL.



Miałem to samo 1/2 godziny po zakupie moto.
Nie trzepało mi motocyklem, ale zaczęła mnie lewa ręka tak boleć, że pomyślałem, jeszcze chwila i nie będę miał siły utrzymać kierownicy, glebnę. Zjechałem natychmiast na pobocze, patrzę w przednim kole zero powietrza. Szukam "gwoździa", a tu wentyl wisi "na włosku"zdziwiony . Niedziela, trzecia po południu. Normalnie nic tylko płakaćchory. Pomógł były właściciel, pewnie bał się, że zwrócę mu to cudo. Odkręciliśmy koło i pojechał. Zjawił się troszkę przed dziewiętnastą.
Najpierw nie było wulkanizatora, potem wentyla, a jak już napompowali koło (nowego DUNLOPA), to okazało się, że ma rozerwany kord z jednej strony. Normalnie "buła na bule". Tak więc przywieźli mi felgę obleczoną w jakiś łysy traktor o śmiesznych wymiarach, żebym mógł dotrzeć do domu.
Przyczyna: wentyl, to była jedna rdza (pewnie od początku istnienia), a drugie to brak tego usztywniacza. To g. kosztowało 30zł, a miało taki wpływ na bezpieczeństwopomysł

Najbardziej zasmuca i zastanawia mnie fakt, że po kilkunastu (albo kilkudziesięciu sam nie wiem ilu zanim się zorientowałem co się dzieje) sekundach, przy nagłym wypływie powietrza uszkodziłem oponę. zmieszany
_________________
Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

Zobacz ten wpis w wątku


Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!

hosting hosting hosting hosting hosting