To działa jak zwyczajna dźwignia, czyli siła (waga motocyklisty) razy ramię i odpowiedni punkt podparcia - skoro są w sprzedaży, to na pewno działają, no chyba, że ten pierwszy parametr, to jest "waga piórkowa" 
"Wycie silników, jak śpiew Valkyrie, poraża wszyskie, bez reszty, zmysły, więc "na kolana" gniewny narodzie, to będą "Jeźdźcy Apokalipsy" ..."