Dzięki panowie, co przejechałem to moje
Grzegorz, faktycznie było ciepło, a nawet bym powiedział bardzo... Motocykliści tam jeżdżą (nawet po autostradzie) "prawie goli", bez kasków, mimo ich obowiązku. My musieliśmy w skórach, bo nie było co z nimi zrobić
Z powodu tego ciepła (moje subiektywne zdanie), zapomniałem jak się jeździ.
Co do motocykla, to nie było z nim żadnych kłopotów, a przygotował go do tej wyprawy nasz forumowy kolega Listonosz, i to jemu należą się gratulacje,)
.
Z powodu tego ciepła (moje subiektywne zdanie), zapomniałem jak się jeździ.
Co do motocykla, to nie było z nim żadnych kłopotów, a przygotował go do tej wyprawy nasz forumowy kolega Listonosz, i to jemu należą się gratulacje,)
.
Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...