Sokol pisze:
Trasa przepiękna. Wyznaczam sobie ją jako ważny cel do osiągnięcia w niedalekiej przyszłości. Tylko jak ja załatwię tyle urlopu
Trasa przepiękna. Wyznaczam sobie ją jako ważny cel do osiągnięcia w niedalekiej przyszłości. Tylko jak ja załatwię tyle urlopu
Cieszy mnie takie podejście, bo nie ma co zazdrościć, tylko pakować się i jechać
Hiszpania to kraj w którym wszystko o czym motocyklista na valcu może sobie zamarzyć. Drogi dobre i puste, ludzie życzliwi i gościnni. Długie proste, góry i zakręty ilością i jakością przyprawiające o dreszcze. Kierowcy uważają na motocykle, jeżdżą zwykle powoli, bez szaleństw.
Miałem jechać w maju, ale wiadomo jaka sytuacja z tą zarazą. Zdecydowałem się w najmniej komfortowym miesiącu ze względu na temperatury. Cały czas prawie 40 na piecu, ale daliśmy radę.
Paliwko w E tankowałem średnio po 1,45 EU, we Włoszech i Francji drożej. W sumie wyszło, średnio 1,52EU przy spalaniu 7.4, dało ok 52zł/100 na nasze.
Turystów mało, wszędzie było miejsce na moto, i szło zwiedzać. Jedynie do Alhambry trzeba rezerwować bilety na kilka dni do przodu. No i ta ich sjesta
Pogoda dopisała, tylko jeden dzień padało.
Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...