305 km nawinięte. Na przełęczy kocierskiej, widziałem przelotem, jak tłumek ogarnia F6C po glebie. Mam nadzieję, że nie z naszego forum. Z resztą każdego walca szkoda.
Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...