Skoro są zastrzeżenia -dzwonił Grzesiu
,to inna propozycja :
Z Belgii do Paryża ,następnie załadunek moto i bikerów do pociągu -motozug z dojazdem pod granicę Hiszpanii ,konkretnie Biarritz . Następnie pólnocnym wybrzeeżem Atlantyku przez Bilbao prowicją książąt hiszpańslich Asturią przez Oviedo ,prowincją nam dobrze brzmiącą Galicja do granicy Portugalii , zjazd do okolic Faro i ponownie załadunek moto i bikerów do motozug i hajda do Niemiec ???
To by się machnęło kilka ładnych tysięcy ??!!
Słowenia takže piękna ale......
a co do kawusi ,może być i w Hiszpanii 
Z Belgii do Paryża ,następnie załadunek moto i bikerów do pociągu -motozug z dojazdem pod granicę Hiszpanii ,konkretnie Biarritz . Następnie pólnocnym wybrzeeżem Atlantyku przez Bilbao prowicją książąt hiszpańslich Asturią przez Oviedo ,prowincją nam dobrze brzmiącą Galicja do granicy Portugalii , zjazd do okolic Faro i ponownie załadunek moto i bikerów do motozug i hajda do Niemiec ???
To by się machnęło kilka ładnych tysięcy ??!!
Słowenia takže piękna ale......
Pozdrawiam Baca
#27872
Jadąc motocyklem szepczą demony , anioły milczą !
#27872
Jadąc motocyklem szepczą demony , anioły milczą !